Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szałpiw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szałpiw. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 stycznia 2014

Powrót Szczuna

Powróciła piwna Jeżycjada z Szałupiw. Na razie w dwóch tomach z trzech. Jakiś czas temu można było na powrót delektować się słodką Bździągwą, a chyba niecałe dwa tygodnie temu powróciło bodaj najcieplej przyjęte piwo z browaru Szałpiw, czyli Szczun. O Bździągwie możecie poczytać tutaj, dzisiaj będzie o Szczunie, którego nie udało mi się dorwać przy okazji premiery jakoś w maju/czerwcu zeszłego roku.


Ku przypomnieniu, Szczun to belgijski tripel chmielony, jakżeby inaczej, amerykańskimi odmianami chmielu. Ekstrakt 19 stopni Blg, alkohol 8,1%.


sobota, 2 listopada 2013

Soundtrack do Piwa: Fauna i Śrup z Szałupiw

Piwa z poznańskiego browaru kontraktowego Szałpiw, mają specjalne miejsce w moim serduszku, na blogu i w lodówce. Dzisiaj recenzja połączona z muzyczną rekomendacją. Śrup, jak Panowie Szałowie, ogłosili na facebooku to cascadian dark ale z dodatkiem płatków owsianych. Cascadian, nie Black IPA, nie american black ale, tylko cascadian. Dlaczego się czepiam? Śpieszę tłumaczyć. W skrócie, gdyby całe, nielubiane przeze mnie hipsterstwo współczesnego black metalu zamknąć w jednym słowie, byłoby to "cascadian". Temat standardowo rozwinę ciut niżej, póki co wciśnijcie play.



niedziela, 6 października 2013

Kejter z wuchtą chmielu

Browar Szałpiw wraca pod Płot ze swoim premierowym piwem o wdzięcznej i przytulaśnej nazwie Kejter. Standardowo w przypadku piw od Szałów odsyłam do słownika gwary poznańskiej. Z czym pod względem piwowarskim mamy tutaj do czynienia? Z modnymi ostatnio w Polsce piwami górnej fermentacji. Do Kejtra dodano wuchtę chmielu amerykańskiego; Chinook, El Dorado i Citrę. To chyba wszystko co musicie wiedzieć, zanim spróbuję tego piwa.

sobota, 3 sierpnia 2013

Ciemna strona Wita

Browar Szałpiw dostąpił zaszczytu posiadania już dwóch notek na tym blogu. Trzecią właśnie rozpoczynam. Dotyczyć ona będzie Ciemnego Dynksu, czyli ciemnego Witbiera. Liczę, że nie ustępuje on w orzeźwiających właściwościach swojemu bratu, gdyż żar lejący się z nieba jest zabójczy dla mojego nordyckiego fenotypu.


niedziela, 21 lipca 2013

Dynks z Belgii, który działa

No i doczekałem się nowego piwa z garażu Szałów. Znowu jest do bólu poznańsko i belgijsko jednocześnie. Po Bździągwie, Rojbrze i Szczunie panowie wzięli za rogi belgijskiego Witbiera. I tak powstał Jasny Dynks. Co to jest dynks pewnie się zastanawiacie. By się tego dowiedzieć musicie jedynie kupić butelkę Dynksa za 730 groszy i na etykiecie odnaleźć definicję. Jako, że naprawdę jestem ciekaw tego piwa kończymy już wstęp i bierzemy się do picia.


środa, 26 czerwca 2013

Belgowie prosto z Poznania

Bździągwa, szczun i rojber. I już przed moimi oczyma staje jeżycka Żabka; tuz obok stara, brudna, zaszczana brama; a w niej Rysiek Peja z puszką Tyskacza w łapie. Ot, dzień jak co dzień, raperskie życie. Jak się okazuje pewnemu poznańskiemu studentowi, te 3 słowa skojarzyły się także z piwami belgijskimi i tak właśnie powstała Bździągwa, Szczun i Rojber. Najbardziej belgijskie ze wszystkich poznańskich (i pewnie polskich) piw. Niestety Szczuna nie udało mi się już dostać, nie pozostaje nic innego jak poczekać na następną warkę.