No i doczekałem się nowego piwa z garażu Szałów. Znowu jest do bólu poznańsko i belgijsko jednocześnie. Po Bździągwie, Rojbrze i Szczunie panowie wzięli za rogi belgijskiego Witbiera. I tak powstał Jasny Dynks. Co to jest dynks pewnie się zastanawiacie. By się tego dowiedzieć musicie jedynie kupić butelkę Dynksa za 730 groszy i na etykiecie odnaleźć definicję. Jako, że naprawdę jestem ciekaw tego piwa kończymy już wstęp i bierzemy się do picia.