Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kormoran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kormoran. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 marca 2014

Krótka Piwka 11

W Krótkiej dzisiaj wieści z Biedronki, żarty za dychę, forsowanie polskiego stylu piwnego i koncernowa wizja koźlaka.

Piwoteka, Duch Kraftu 
Piana mała, nietrwała, jedynie trochę osiadła na szkle. Barwa ciemnozłota, może bursztynowa. Duch jest mętny. Aromat słodki, średnio intensywny, po połowie chmielowy i słodowy. Czuję brzoskwinie, morele. W smaku słaba goryczka ze sporą dozą owoców w tle. Wysycenie niskie. Taki górno-fermentacyjny koncerniak wyszedł. Za 10 zł zdecydowanie nie polecam. Kiedyś stojąc na przystanku podsłuchałem historię o żulu, który za drobniaki opowiadał żarty. Duch Kraftu jest właśnie takim żartem, tylko, żeby go zrozumieć nie trzeba wydać ani grosza. Wystarczy znaleźć opis z kontry w internecie.


poniedziałek, 28 października 2013

Moja pierwsza PIPA

Myślałem, że pierwszą będzie druga warka Prometeusza z Olimpu. PLON, czy też PL ON, z Kormorana ubiegł mitycznego złodzieja, nie tylko w czasie, w którym dostał się do mojej lodówki, ale i zamysłem, by użyć świeżutkiej, niewysuszonej szyszuni chmielu rodzimej odmiany - Sybilla. Co więcej, szyszki użyte w produkcji PLONU pochodzą z własnej plantacji Kormorana. Pół żartem, pół serio, wszystko w zgodzie z duchem craftu. I do razu o etykiecie. Gdy zobaczyłem ją po raz pierwszy w internecie, wydała mi się nieprzyjemnie nowofalowa, zbyt nowoczesna w porównaniu do moich skojarzenia z olsztyńskim browarem. Po przyjrzeniu się jej bezpośrednio na butelce, robi pozytywne wrażenie. Nazwa piwa złożona jest małych chmielowych szyszek. Kolorystyka bardzo przyjemna, ta zieleń kojarzy mi się z okładką ostatniego albumu Cultes des Ghoules. Klasa. Sprawdźmy teraz jak to smakuje.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Wit(dler) z Kormorana

Gdy byłem 16-letnim pacholęciem, wziąłem udział w licealnej, uczniowskiej wymianie z pewną belgijską szkołą. Cały tydzień spędziłem w kraju słynącym z najlepszego na świecie piwa. Moje alkoholowe doświadczenia z tamtego okresu opiszę na blogu w bardziej sentymentalnym cyklu. Dzisiaj tylko anegdotka a propos wita z Hoegaarden. Pamiętam, jak mój belgijski ojciec opowiadał o jakimś cudownym odrodzeniu tego browaru, o tłumach na ulicach, cieszących się z przeniesienia go na stare miejsce, gdzie te same bakterie, co drzewiej, mogły wpływać na jakże rozpoznawalny smak tego piwa. Wtedy zareagowałem mówiąc: "Aha, takie babskie to piwo". Wspominam o tym dlatego, że Kormoran, w ramach swoich Podróży, zawitał właśnie do Hoegaarden, by spróbować typowego, belgijskiego wita. A ja po pracy zawitałem do domu, by spróbować Witbiera z serii Podróże Kormorana.


czwartek, 1 sierpnia 2013

Jasne, że Mocno Chmielone

Do degustacji tego piwa zbierałem się od dłuższego czasu. Pity przeze mnie parę miesięcy temu Kormoran Ciemny nie zrobił na mnie większego wrażenia, jednak zachęcony przychylnymi ocenami jego jasnego brata, odważyłem się sięgnąć po Jasne Mocno Chmielone. Pięć odmian chmielu, wszystkie opisane na kontrze, 12,5 procent ekstraktu przy zaledwie 4,9 procentowej zawartości alkoholu. Muszę przyznać, że brzmi to co najmniej zachęcająco. I jeszcze to ostrzeżenie "Uwaga bardzo mocno chmielone!", jakbym potrzebował zgody lekarza, żeby to wypić. Na pewno oczekiwania mam wysokie, zobaczmy czy Kormoran Jasne Chmielone im sprosta.


niedziela, 30 czerwca 2013

Kormoran w Nowym Yorku

Po bardzo dobrym Weizenbocku z ciekawością czekałem na kolejne piwo z serii Podróże Kormorana. W drugim odcinku  Kormoranowi przyszło odwiedzić Nowy York i  stworzyć piwo w stylu American IPA. Na wstępie jeszcze wspomnę o cenie tego piwa. 8,40 w poznańskiej Ambasadzie Piwa. Jak na browar regionalny cena strasznie wysoka, bardziej pasująca do browarów kontraktowych. Nie oceniajmy jednak ceny piwa przed spróbowaniem. Może się wszakże okazać, że uznam to piwo za tak doskonałe, że cena będzie wydawała się zbyt niska.