Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carlsberg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carlsberg. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2014

Krótka Piwka 12

Brew Dog, Jack Hammer
O tym piwie miał być osobny wpis, ale jakoś nie miałem pomysłu na wstęp, więc trafiło do Krótkiej. Zresztą o Brew Dogu napisano już wszędzie i wszystko. Jack Hammer jest mgliście złoty. Piana średniej urody. Niezbyt obfita, opada szybko. Ach, aromat soczyście świeży, owocowy. Tak powinna pachnieć IPA. Smak równie wzorowy. Tropikalne owoce: grejpfrut, ananas, mango. Goryczka spora (100 IBU), ale nie jest osamotniona na języku. Tło słodowe wyraźne. Wysycenie średnie, świetnie pasuje do tego piwa. Jack Hammer jest wyśmienity. To najlepszy przykład, że wysoka goryczka nie musi oznaczać ściągania na podniebieniu i drętwienia języka. Z dedykację dla Doctora Brew.


sobota, 22 marca 2014

Owocowe nowości na lato

Rzadko mam tak, że idąc do Żabki, czy innego sklepu niespecjalistycznego, doznaję olśnienia i wiem o czym napiszę i co zdegustuję następnym razem, gdy znajdę na to czas. Tym razem było inaczej.


Od wejścia w me piękne, duże oczy rzuciła się radlerowa ofensywa od Carlsberga, czyli Carlsberg Citrus. 56% piwa i 44% napoju limonkowego - I've been there, done that - jak mówią polscy magistrzy, dostatecznie długo zmywający talerze w Irlandii, mimo wszystko zdecydowałem się spróbować. Druga nowość jest bardziej intrygująca. Nie rzucała się tak w oczy jak Carlsberg, nie miała jeszcze swojego miejsca na półce, musiałem ją wyjąć ze skrzynki leżącej na sklepowej podłodze. Fortuna Mirabelka to kolejna owocowa nowość ze sztandarowej serii browaru Fortuna. Tradycyjnie edycja jest limitowana, a samo piwo "naturalne z sokiem z mirabelki". Sprawdźmy.

wtorek, 25 lutego 2014

Krótka Piwka 10

Jubileuszowa dziesiąta Krótka Piwka to i degustacje trochę dłuższe.

Doctor Brew, Sunny Ale
Doctor Brew mimo, że działa od niedawna to już zaskarbił sobie kamienne serca browar.bizowej loży szyderców. Powodów było kilka... W tym miejscu powinienem jakiś przytoczyć, ale części nie zrozumiałem, a reszty zapomniałem. Brzmi to jak fragment mojej biografii dotyczący podstawówki. Wracając, etykieta ładna, minimalistyczna, wpisuje się w ten nowoczesny trend zrywający z herbami, zamkami, tradycją i warzeniem z chmielu. Pod gołym kapslem (świetna nazwa dla multitapu, zaklepane) chowa się średnio intensywny aromat amerykańskich chmieli. Zaliczyłbym go do tych multiwitaminowych z dodatkiem żywicy. Jest okej, mógłby być jedynie ciut gęstszy. Piana średnia, opada dosyć szybko, ale milimetrowy kożuszek towarzyszył mi do końca. Barwa weizenowa. Pierwszy łyk i ciche "oj" wychodzi z moich ust. Goryczki w Sunny Ale nie brakuje, ale gdzie jest słodowa kontra? No właśnie nie ma. Przez to piwo wydaje się odrobinę płaskie, jednowymiarowe i, co zaskakuje, pijalne. Idealne na słoneczny niedzielny poranek, do wypicia na raz, przy sporym bólu głowy.

środa, 17 lipca 2013

Najnudniejszy grecki mit

I znowu Lidl jest sponsorem mojego posta. W sposób pośredni oczywiście. W tygodniu greckim w ofercie znalazło się piwo Mythos. Wiadomo koncerniak, jednak po całkiem dobrym włoskim Poretti Treluppoli poprzeczka jest postawiona wyżej niż sięgają polskie, koncernowe lagery.