Dzięki Marcinowi z Moich Degustacji, który swoim wpisem o Imperial Ghisie z włoskiego Lambrate przywrócił mi wiarę w piwne marzenia, przed czasem reaktywowałem cykl Portery pod Płotem. Imperial Ghisa to porter bałtycki, lecz wyróżnia się dodatkiem słodu wędzonego w zasypie, pisząc krótko, delicje i precjoza, potencjalnie przynajmniej. Dawno nie byłem tak podjarany degustacją, spore oczekiwania dodatkowo podsycane są przez ilość złotówek, o które uszczuplił się mój portfel w Centrali Piwnej. Miejmy nadzieję, że porter z Lambrate jest wart tych 20 zł.