Jakoś dziwnie w brzuchu kręci po wczorajszym kebabie zapitym dwoma witami - Żywcem Białym i Kultem. Kebab nie był z dworca uprzedzam, samobójcą nie jestem. A jak boli brzuszek, to gorzkiego trzeba. Na gorącą, mocną herbatę jest za ciepło, Becherovka tez podobno daje radę, ale nie mam pod ręką. Pozostają mi tylko dwie chmielowe nowości na polskim rynku.
Zeus z Olimpu i Crazy Mike od AleBrowaru. Odpowiednio 80 i 100 IBU powinno poradzić sobie z moim problemem.