Wreszcie zebrałem głęboko skrywane siły, aby zrobić porządek z piwami w piwnicy. Nawet kupiłem parę skrzynek w Żabce, żeby nie zalegało to tak niechlujnie w rozwalających się kartonach. W kajeciku skrzętnie zanotowałem ilości i daty spożycia. Cytując Josefa Fritzla: "Zapraszam do mojej piwnicy".
Gdy będę pisał o porterze, który już degustowałem, wrzucę od razu link w nazwie do odpowiedniego postu. Przepraszam za jakość niektórych zdjęć. Zauważyłem je dopiero na komputerze i nie chciało mi się kolejny raz schodzić do piwnicy i pykać fotek.